19 mars firade P. Teodor 50-års jubileet av prästvigningen
19 marca O. Teodor obchodził 50 rocznicę święceń kapłańskich


Kära medbröder och Församlingen!

Jag vill, på det varmaste, uttrycka min stora glädje och tacksamhet för all uppvaktning i anledning av mitt 50-års prästjubileum.

Den har skett i olika former, men mest tackar jag för de många och fina gratulationerna, för alla förböner och mässor.

Det var rörande att alla mina medbröder, tillsammans med en delegat från Polen och Församlingen kunde fira högmässa den 11 april och med mig sjunga Te Deum Laudamus… och tacka Vår Herre för livets och kallelsens stora gåva.

Än en gång: mitt varma tack, med önskan om Guds välsignelse samt Glad Påsk!

P. Teodor Omi

Malmö, april 2011

Pewne dane z mojego życia...

Dzieciństwo i lata młodzieńcze

Urodziłem się 1 października 1935 r. (ojciec Jan, matka Agnieszka). Jestem czwartym dzieckiem w rodzinie Famula. Szkołę podstawową ukończyłem 23 czerwca 1950 r. w Kościeliskach (miejsce mojego urodzenia). Jesienią tego samego roku zgłosiłem się do Niższego Seminarium Ojców Oblatów w Lublińcu. Po dwóch latach (1950-1952) Seminarium to zostało rozwiązane (zlikwidowane) przez komunistów. Po kolejnych dwóch latach, po tak zwanej małej maturze Ojcowie Oblaci dali mi propozycję rozpoczęcia nowicjatu (roku próby). Chcieli oni tą drogą umożliwić chłopcom pozostanie przy Oblatach.

Nowy nowicjat został otwarty na Świętym Krzyżu w województwie kieleckim. 8 września 1953 r. złożyłem śluby czasowe (na jeden rok). Po nowicjacie przesłano nas do Markowic koło Inowrocławia, gdzie kontynuowałem gymnazjum. W roku 1955 złożyłem maturę.

Wyższe studia

Jesienią 1955 r. zacząłem studia w Wyższym Seminarium Ojców Oblatów w Obrze koło Olsztyna. W plan studiów wchodziła filozofia (dwa lata) oraz inne uboczne przedmioty. Po filozofii przyszła kolej na teologię, która trwała cztery lata.

Święcenia subdiakonatu przyjąłem z rąk ks. biskupa Juliusza Bieńka z Katowic dnia 26 czerwca 1960 r. Święcenia diakonatu przyjąłem z rąk arcybiskupa Antoniego Baraniaka (metropolita poznański) dnia 28 października 1960 r. a święcenia do kapłaństwa dnia 19 marca 1961 r. również w Obrze, z rąk arcybiskupa Antoniego Baraniaka.

Pierwsza Msza św.

Ojciec Teodor Famula omi odprawił swoją pierwszą Mszę św. w swojej rodzinnej parafii dnia 24 czerwca 1961 r. Było to wyjątkowe przeżycie.

Po wakacjach nowo wyświęceni Ojcowie rozpoczęli tak zwany „rok duszpasterski“, który miał miejsce w klasztorze Ojców Oblatów w Lublińcu.

Po roku duszpasterskim moją pierwszą placówką pracy jako wikary były Katowice (1962-63). Po roku zaszły zmiany personalne. Otrzymałem dekret Ojca prowincjała i przeniesienie do parafii Chrystusa Króla w Poznaniu. Praca w Poznaniu wymagała wielkiego wysiłku. Jako katecheta miałem 27 lekcji tygoniowo. Zacząłem jesienią 1963 r. Proboszczem moim był Ojciec Tadeusz Hajduk. Praca w parafii układała się bardzo dobrze. Ludzie w parafii nazywali nas „bracia syjamscy“. Był to dobry znak dla nas. Było też odwrotnie. Proboszcz i wikary „drą ze sobą koty“ – to tak tylko w nawiasie. Wiosną 1966 r. (w marcu) wyjechała pierwsza grupa Ojców Oblatów do Skandynawii (Szwecja).

Jak do tego doszło?

O. Józef Kamiński (prowincjał) spotkał w Rzymie ks. bpa John Taylor‘a – biskupa ze Sztokholmu. „Przyślij mi kilku Ojców - mówi biskup Taylor. Mam w diecezji tyle różnych narodowości, między innymi wiele Słowian a wśród nich Polaków“. Pierwsza grupa liczyła czterech Ojców. Wiadomo że nie zawsze wszyscy wytrzymują napotkane trudności. Dwóch Ojców z tej grupy zrezygnowało. Jeden pojechał do Francji a drugi ożenił się. Wtedy Ojciec prowincjał musiał szukać dwóch następnych żeby skompletować pierwszą grupę.

Jako wikary w Poznaniu zostałem zapytany przez O. prowincjała: „czy Ojciec Teodor miałby ochotę pojechać na pracę misyjną do Szwecji?“ – trudne pytanie! Powiedziałem „zastanowię się“. Wahałem się, pytałem rodziców. „To twoja decyzja“ – odpowiedzieli – i słusznie.

Nasze zgromadzenie jest zgromadzeniem misyjnym. Moja końcowa odpowiedź była pozytywna – „dobrze, pojadę – o ile Pan Bóg tak chce (?)“.

Drugim który był zapytany jako kandydat do Szwecji był Ojciec Ludwik Spałek z Lublińca.

Wyjazd do Szwecji

Po wszystkich możliwych pożegnaniach dnia 25 lipca 1967 r. odwiózł nas Ojciec Hajduk na dworzec kolejowy – kierunek Świnoujście. Stamtąd statkiem „Gryf“ do Ystad. Do września byliśmy w Malmö.

Od jesieni 1967 r. zostaliśmy jako wikarzy w miejscowości Hässleholm. Ten teren należał do parafii w Malmö.

Od 1969-1970 r. byłem wikarym w Malmö. Po powrocie do Hässleholm zostałem mianowany na proboszcza i superiora (przełożony na dystrykt szwedzki). Byłem nim do 1977 r. Po mnie rolę przełożonego objął Ojciec Rudolf Basista.

W tym okresie przyjeżdżał do nas ks. biskup z Oslo, prosząc o kilku Ojców do Norwegii. Było nas trzech kandydatów, między innymi i ja. Ku mojemu zdziwieniu otrzymałem dekret Ojca prowincjała i przeniesienie do Norwegii.

Praca w Norwegii

Od jesieni 1980 r. zacząłem pracę duszpasterską w Halden – miasteczko na południu Norwegii. Jak zawsze nauka nowego języka, tym razem norweskiego i powolne włączanie się w pracę. Poza pracą w parafii doszła jeszcze praca w Oslo. Raz w miesiącu dojeżdżałem do Oslo żeby odprawić Mszę św. dla Polonii.

Moja placówka w Halden trwała od 1980 do 1983 r.

W roku 1983 przyjechał do Norwegii, Halden Ojciec Wiesław Kowal.

Moją nową placówką był Fredrikstad. Byłem tam do 1988 r. Następnie zaszła nowa zmiana – zaistniała potrzeba proboszcza w Ystad.

Powrót do Szwecji

Zostałem przeniesiony z powrotem do Szwecji, do Ystad. Tu pracowałem do 1994 r. W tym okresie pełniłem funkcję dziekana. Był to dekanat w Malmö.

W roku 1944 opuścił Norwegię O. Kowal. Przełożeni zwrócili oczy na moją osobę – zna język szwedzki i norweski. I tą drogą wróciłem znowu do Norwegii.

Z powrotem w Norwegii

Była to jesień 1994 r. Zostałem proboszczem w parafii św. Brygidy, gdzie pracowałem do 2005 r.

Po roku 2000 stan mojego zdrowia pogorszył się: cukrzyca, ciśnienie i rak. Był to dla mnie bardzo trudny okres, tak psychicznie jak i fizycznie. Wynik kontroli wskazał na konieczność operacji, która miała miejsce 15 marca 2005 r.

Biskup Gerhard Schwenger rozpatrzył moją sytuację i zadecydował zwolnić mnie z obowiązków proboszcza. Stało się to 1 października 2005 r. kiedy ukończyłem 70 lat. List mojego lekarza miał duży wpływ na decyzję ks. bpa.

Parafia Maria i Rosengård

Tego samego roku – 28 listopada 2005 r. „wylądowałem“ jako emeryt w klasztorze Ojców Oblatów w Malmö, Rosengård.

Tak wygląda w skrócie moje skromne życie ze strony formalnej, według kalendarza – od 1 października 1935 r. aż do chwili obecnej.

W tym roku – obchodzę mój złoty jubileusz kapłaństwa – dokładnie 19 marca 2011 r.

Deo gratias!

O. Teodor Famula